Wysłany: Wto 23 Lis, 2010 21:04 Odszkodowanie dla gminy
http://naklo.pl , z dnia: 23.11.2010r. napisał/a:
Sąd przyznał Gminie Nakło 330 tys. zł
Sąd Okręgowy w Bydgoszczy wydał w poniedziałek, 22 listopada, wyrok, na mocy którego Gmina Nakło ma otrzymać 330 tys. zł od wykonawcy budowy szkoły w Paterku. To kara za opóźnienie w realizacji zadania.
Przypomnijmy. Nową szkołę w Paterku budowały firmy: ISO Spólka z o.o. Kolbudy oraz Przedsiębiorstwo Wielobranżowe „LIK-BUD” Sp. Jawna Police. Zadanie miało być wykonane najpóźniej do ostatniego dnia 2008 roku. Doszło do opóźnienia w realizacji inwestycji. Roboty zakończono dopiero w sierpniu 2009 roku. Gmina Nakło zażądała zapłacenia kary za opóźnienie zgodnej z umową, przy czym uznała, że część opóźnienia nie nastąpiło z winy wykonawcy. Urzędnicy obliczyli, że firmy winny zapłacić ok. 330 tys. zł.
Firmy nie zgodziły się z propozycją gminy Nakło co do wysokości kary i doszło do rozprawy w bydgoskim Sądzie Okręgowym. Sąd przyznał rację Gminie Nakło i wydał wyrok w poniedziałek, 22 listopada. Firmy odpowiedzialne za realizację zadania mają zapłacić Gminie Nakło ok. 330 tys. zł. Wyrok nie jest prawomocny.
- Sąd potwierdził zasadność naszych roszczeń. Jestem z tego faktu zadowolony, gdyż świadczy to o tym, że prawidłowo dbamy o finanse publiczne - skomentował wyrok Burmistrz Miasta i Gminy Nakło Zenon Grzegorek. - Pozyskane pieniądze przeznaczymy na remonty i inwestycje - zapowiedział włodarz gminy.
No to tutaj chciałbym pogratulować jeszcze obecnej władzy podjętych kroków. Jeżeli jest umowa i ktoś się z niej nie wywiązuje, należy się odszkodowanie. Ale jak czytamy, wyrok jest nie prawomocny, więc na pewno będzie apelacja.
Mimo uporu gminy i kolejnych spraw sądowych, Sąd Najwyższy zdecydował, że nakielska gmina zapłaci horrendalne odsetki nakielskim przedszkolom niepublicznym, które narosły do kilkuset tysięcy złotych.
Decyzję o walce z przedszkolami podjęli poprzedni burmistrzowie. którzy szli w zaparte i nie chcieli wypłacić należnej kwoty. Wszystko rozpoczęło się w 2004 г., gdy nakielska gmina źle naliczyła kwotę dotacji dla przedszkoli niepublicznych. Przedszkola powinny otrzymać zwrot 75% kosztów utrzymania dziecka w przedszkolu publicznym, które gwarantuje ustawa o systemie oświaty. Wówczas jednak gmina naliczyła dotację na podstawie kosztów utrzymania dziecka też w 5-godzinnych oddziałach zerowych, co w rezultacie mocno zaniżyło dotację. - W żaden sposób nie da się na gruncie przepisów o systemie oświaty zaliczyć "zerówek" do przedszkoli - tłumaczy sędzia Hanna Daniel.
Mimo że w 2005 r. gmina dotację naliczała już poprawnie, to jednak przedszkola nie dostały zwrotu różnicy złego naliczenia w 2004 г., która dla przedszkoli "Donald" i "Wesoła Piątka" wyniosła prawie 200 tys. zł.
Przedszkola chciały pójść na ugodę, rozłożyć dług na raty, jednak uwczesny burmistrz Zenon Grzegorek i jego zastępca Andrzej Krupiński szli w zaparte.
W 2008 r. placówki skierowały więc sprawę do Sądu Okręgowego w Bydgoszczy. Dwa ministerstwa: finansów oraz edukacji i sportu stanęły po ich stronie. Sąd przyznał rację przedszkolom i zasądził wypłacenie przez gminę różnicy wraz z odsetkami. "Donald" wywalczył ponad 110 tys. zł, a "Wesoła Piątka" niemal 80 tys. zł. Sąd zdecydował także, że gmina musi wypłacić przedszkolom odsetki i ponieść prawie 17 tys. zł kosztów procesu.
Za błędy włodarzy płacą podatnicy
Mimo już wówczas zimnego prysznicu, gmina odwołała się do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, narażając podatników na kolejne straty. Sąd apelacyjny podtrzymał wcześniejszy wyrok, naliczając na rzecz urzędu kolejne koszty procesu. W listopadzie 2009 r. gmina spłaciła w końcu przedszkolom kwoty główne, lecz tym razem nie chciała wypłacić odsetek, które narosły do 100 tys. zł dla obu przedszkoli. Skierowała sprawę do sądu kasacyjnego i po raz kolejny poniosła porażkę. Jedynym i ostatecznym aktem desperacji było skierowanie sprawy do Sądu Najwyższego, który również przyznał rację przedszkolom. Gmina, zamiast zyskać, poniosła kolejne koszty. Spłata horrendalnych kwot nie ominęła nowego burmistrza Sławomira Napierały, który na przedostatniej sesji zabezpieczył 18 tys. zł, by spłacić odsetki "Wesołej Piątce". - Musimy uregulować odsetki jak najszybciej, gdyż dotąd nie były spłacane. Wynoszą ok. 200 tys. zł. Dodatkowo musimy zapłacić jeszcze 70 tys. zł przedszkolu katolickiemu, gdyż tu nie była spłacona ani kwota główna, ani odsetki. Problem uda nam się rozwiązać ok. czerwca 2012 г., gdyż proces regulacji rozkładamy w czasie. Wszystko to w znacznym stopniu naraziło budżet gminy - wyjaśnia burmistrz Sławomir Napierała. - Niech to będzie nauczka. Za tak ogromne pieniądze, które zapłacą podatnicy można było zbudować chodnik na osiedlu czy plac zabaw - spointowała radna Jolanta Tadych.
Gdyby uwczesny burmistrz Zenon Grzegorek i jego zastęp¬ca Andrzej Krupiński ponieśli konsekwencje swoich decyzji z własnych kieszeni, być może podejmowali by je z większą mądrością i rozwagą.
Monika Woś
PS. Pisownia oryginalna z Gazety Powiat … chodzi o słowo „ówczesny”
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum