Wysłany: Pią 12 Mar, 2010 14:20 Nakielski portal dołuje ludzi?
Portal naklo.pl opublikował dane statystyczne, które zawierają między innymi średnie zarobki w województwie (2700 PLN brutto).
Nie chciałbym być złym prorokiem, ale ta informacja chyba została podana po to, by zdołować z 75% nakielskiego społeczeństwa, które o takich pieniądzach raczej może pomarzyć, a które to nie są wcale aż takie wysokie jak się mieszka w większych miastach w województwie.
Co z tego, że średnia jest wyższa o 0,2%, skoro większość towarów podrożała o 10-20%... A dodatkowo wzrosły też inne koszty.
Jednym słowem, bieda się pogłębia.
_________________ Zanim stworzysz temat lub wypowiesz się w jakimś wątku przemyśl dokładnie, co chcesz przekazać światu i czy Twój post ma jakąś wartość.
---
Blog Kupowanie, Najlepsze blogi o pieniądzach, Firma MIKRO
Dołączył: 07 Lut 2010 Posty: 232 Skąd: Miasto nad Rzeką
Wysłany: Pon 10 Maj, 2010 19:27
Powiem przewrotnie: kto z Waszych znajomych, chcąc pracować w Nakle, poszedł do technikum, a kto na studia? Ile osób po studiach np. resocjalizacji pytało o pracę w Potulicach czy Samostrzelu? Ilu mamy ludzi po innych modnych kierunkach, którzy wracają i uruchamiają znajomości, bo w Nakle szczytem ich marzeń jest praca w okienku w urzędzie czy banku?
Ilu ludzi składa papiery do technikum mechanicznego (co chwilę słyszymy skargi, że samochodów przybywa) albo ekonomicznego (w każdym mieście gros ofert zaczyna się od "zatrudnię księgową..." albo "filia banku poszukuje..."). A ilu - by nie pozostać w tyle, decyduje się na jedno ze zbyt wielu liceów, po których musi iść na studia albo zostać MPO ("młodzieżą po ogólniaku" - skojarzenia wskazane).
Ostatnio dowiedziałem się, że kolega po liceum robi kurs spawacza - można się śmiać, ale przez pierwszych kilka lat będzie zarabiał więcej, niż ja po studiach. Jeśli wróciłbym do Nakła, to nie tylko przez następne kilka lat, ale do końca życia nie prześcignąłbym wykwalifikowanego spawacza czy budowlańca.
Nie chcę nikogo urazić, ale o pewnych rzeczach trzeba myśleć z wyprzedzeniem. Ja poszedłem na studia, które mnie interesowały. Ale wtedy nie myślałem o przyszłości na rynku pracy. Teraz wiem, że powrót do Nakła będę miał utrudniony. Niestety wielu osobom się wydaje, że "wyższe", jak 20 lat temu, jest kluczem do wszystkiego.
_________________ "Dziś nie będę trzeźwy, jutro nie będę pijany. Dzisiaj wino, jutro praca"
Imru al-Qajs
Nie chcę nikogo urazić, ale o pewnych rzeczach trzeba myśleć z wyprzedzeniem.
Krzych, błagam Cię. Chyba nie wierzysz, że małolat po gimnazjum wie, co będzie chciał robić w życiu...
Wyższe wykształcenie jest bezużytecznym papierkiem, jeśli nie jest poparte odpowiednimi umiejętnościami. Dlatego w moim wypadku, jak będę kiedyś kogoś zatrudniał, świeżaki po studiach nie mają żadnych szans. A już zwłaszcza po "popularnych" studiach, jak historia, matematyka, geografia, itp.
_________________ Zanim stworzysz temat lub wypowiesz się w jakimś wątku przemyśl dokładnie, co chcesz przekazać światu i czy Twój post ma jakąś wartość.
---
Blog Kupowanie, Najlepsze blogi o pieniądzach, Firma MIKRO
Widać jozin jak znasz się na popularnych studiach. Chyba z 15 lat temu tak było. A matematyka i geografia to już w ogóle śmiech na sali ( proszę nie mylić geografii z jakąś tam turystyka - która jest popularna bo się nic nie robi)
P.S
Jak człowiek ma wybierać studia? patrząc na kogo jest zapotrzebowanie na rynku? Jasne, że tak tylko pojawia się problem. Po 5 latach jak kończysz studia już nie ma zapotrzebowania na twój kierunek bo rynek się wypełnił.
Widać jozin jak znasz się na popularnych studiach. Chyba z 15 lat temu tak było. A matematyka i geografia to już w ogóle śmiech na sali ( proszę nie mylić geografii z jakąś tam turystyka - która jest popularna bo się nic nie robi)
Próbuję, mimo najszczerszych chęci, zrozumieć o co Ci właściwie chodzi w tym poście. Może ktoś z innych userów mi w tym pomoże?
OFFTOP
Ja rozumiem, że jeszcze studiujesz i z tej perspektywy nie wszystko jeszcze rozumiesz. I masz do tego pełne prawo, ale proszę Cię, skończ już się wymądrzać, bo to się robi już co najmniej nudne.
Wnikliwie czytam praktycznie wszystkie Twoje posty. Zabierasz głos w zasadzie w każdym temacie i próbujesz na siłę przekonywać ludzi do swoich racji (często z pominięciem argumentów). Mam dla Ciebie serdeczną propozycję. Jak będziesz odpisywał na jakikolwiek post, zanim klikniesz "Wyślij", przeczytaj jeszcze raz na spokojnie to, co napisałeś i zastanów się, co to wniesie do tematu. Odbędzie się to z korzyścią dla nas wszystkich. Staraj się unikać emocji podczas rozmowy z innymi użytkownikami. Ja wiem, jesteś młody i możesz mieć jeszcze buntowniczy charakter, ale polecam trochę pokory. I szacunku.
_________________ Zanim stworzysz temat lub wypowiesz się w jakimś wątku przemyśl dokładnie, co chcesz przekazać światu i czy Twój post ma jakąś wartość.
---
Blog Kupowanie, Najlepsze blogi o pieniądzach, Firma MIKRO
Ale o co ci chodzi? popularne kierunki to nie jest geografia i matematyka a obecnie marketing i zarządzanie itp. ( zresztą po nasyceniu się już był w tym roku wyraźny spadek zainteresowania tymi studiami). Ja nie mam racji ja porostu stwierdzam fakty
No marketing i zarządzanie to jest jak najbardziej popularny i... niepotrzebny kierunek, z czym się zgodzę. Inna sprawa, że tych "speców" wypuszcza się masowo na rynek już od dobrych 10-12 lat...
Znam wielu ludzi, którzy ukończyli wspomniane przeze mnie kierunki (plus turystyka, o której wspomniałeś) i wiem, że one nie mają najmniejszego sensu, jeśli człowiek nie czuje, że będzie chciał i mógł to robić. A ludzie idą często tylko po to, by jakieś studia rozpocząć. O dziwo, nikt z moich znajomych nie pracuje w zawodzie...
_________________ Zanim stworzysz temat lub wypowiesz się w jakimś wątku przemyśl dokładnie, co chcesz przekazać światu i czy Twój post ma jakąś wartość.
---
Blog Kupowanie, Najlepsze blogi o pieniądzach, Firma MIKRO
Dołączył: 07 Lut 2010 Posty: 232 Skąd: Miasto nad Rzeką
Wysłany: Sob 12 Cze, 2010 23:29
Co do pracy w zawodzie to też dość mylące określenie. Bo czy człowiek po prawie może pracować w zawodzie? Znikomy procent tak, ale wielu to wykształcenie przydaje się do innych rzeczy. Informatyk? Też często bywa, że kształcił się na programistę, został sieciowcem itp.. Geograf? Nie słyszałem o takim zawodzie, może najbliżej są pogodynka i nauczyciel geografii (reszta to specjaliści w stylu: kartograf, urbanista).
A z drugiej strony taki człowiek od promocji i kontaktów w jakimś urzędzie: to praca równie dobra dla socjologa, geografa, człowieka po turystyce, marketingu, ekonomii nawet lub historii - zależy co będzie na tym stanowisku robił.
Dlatego trochę zgadzam się z jozinem - nie dziwię się że nie ceni wysoko świeżaków. Bo do pracy powinna przygotowywać praca, a studia - dawać zaplecze, uczyć myśleć i uczyć uczenia się samemu.
A co do gimnazjalistów: ci, którzy myślą, nie mają wyboru - idą do ogólniaka. Moim zdaniem nie ma w naszym powiecie technikum, które dobrze potrafiłoby wykorzystać potencjał piątkowego gimnazjalisty. Chlubnym wyjątkiem jest zdaje się pan Sławek Łaniecki - absolwent zawodówki, a pisze doktorat
_________________ "Dziś nie będę trzeźwy, jutro nie będę pijany. Dzisiaj wino, jutro praca"
Imru al-Qajs
Skończą z „Biuletynem Dezinformacji Publicznej"?
Wirtualny bałagan urzędu
Chociaż rok temu w lipcu poprzedni włodarze zapewniali, że internetowy Biuletyn Informacji Publicznej, w którym powinny znaleźć się wszystkie aktualne informacje dotyczące gminy, zacznie działać sprawnie, próżno szukać znaczącej poprawy. Urzędnicy zapewniają jednak, że wkrótce się to zmieni.
Nawet najbardziej wytrwali poszukiwacze, mimo że minął już prawie rok od obietnic, nie znajdą choćby uchwał rady miejskiej w miesiącu, w którym były podjęte. Średnio zamieszczenie ich w internecie zajmuje urzędnikom kilka tygodni, choć zdarzały się miesiące, w których uchwały były zamieszczone w dzień podjęcia. Oznacza to, że można, skąd więc opieszałość? - Wszyscy narzekają na BiP, ja również, ale nikogo to dotychczas nie interesowało. Świadczy o tym choćby fakt, że ostatnia aktualizacja funkcjonowania BiP-u była w 2003 r. Na przykład jest tak, że osoby odpowiedzialne za którąś z części BiP-u zapisane w zarządzeniu z 2003 r. już tu nie pracują. Do końca tego tygodnia ma wyjść zarządzenie burmistrza, w którym nastąpi aktualizacja wyjaśnia Krzysztof Kopiszka, sekretarz urzędu. Zaznacza, że efekt procesu uzdrawiania kulejącej dotąd sfery gminy nie będzie natychmiastowy.
Będziemy reorganizować BiP. W każdym z wydziałów zostanie wyznaczony pracownik odpowiedzialny za przekazywanie wszystkich informacji, które powinny się tam znaleźć. Osoby te będą pracowały w powołanym do końca tego tygodnia zespole. Będą wprowadzały do internetu informacje, wypracują sposób działania. Dotąd tylko jedna osoba była odpowiedzialna za umieszczanie informacji na stronie, stąd m.in. te opóźnienia. Wprowadzenie zmian potrwa jakiś okres czasu, gdyż pewnych, rzeczy nie wyleczymy od razu - pointuje sekretarz.
Monika Woś
Wiek: 27 Dołączył: 20 Lis 2010 Posty: 4 Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 22 Wrz, 2011 11:13
Fledermaus napisał/a:
A matematyka (..) to już w ogóle śmiech na sali
Po matematyce to akurat można robić sporo ciekawych (i dobrze) płatnych rzeczy.
Wystarczy spojrzeć na specjalizacje oferowane na tych kierunkach.
Krzych napisał/a:
Bo czy człowiek po prawie może pracować w zawodzie?
A jaki jest nominalny zawód po prawie?
Krzych napisał/a:
Informatyk? Też często bywa, że kształcił się na programistę, został sieciowcem itp.
A "sieciowiec" to nie jest informatyk?
Primo, to gmina powinna zainwestować porządnie w infrastrukturę.
Bez tego nie uda się ściągnąć dużych firm, a bez tego nie ma co liczyć na dobrobyt.
EDIT: A poza tym, to nie wiem na co narzekacie. Po pensjach urzędników za zeszły rok widać, że miasto kwitnie. http://bip.powiat.nakiels...406&bip_id=5086 (ok. 6000 pln netto m-c dla Sekretarza - dobra stawka...)
No właśnie - pensje urzędników. A spójrz na całą resztę. Ja niedługo zacznę studia na kierunku inżyneiria materiałowa i jedno wiem na pewno - w miarę możliwości spróbuję nie pracować w Nakle.
_________________ "Natura nie łamie swych praw" /Leonardo da Vinci/
Wiek: 27 Dołączył: 20 Lis 2010 Posty: 4 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 23 Wrz, 2011 11:56
rozbojniczka napisał/a:
No właśnie - pensje urzędników. A spójrz na całą resztę. Ja niedługo zacznę studia na kierunku inżyneiria materiałowa i jedno wiem na pewno - w miarę możliwości spróbuję nie pracować w Nakle.
To była ironia oczywiście
Jeszcze 4 lata temu pensja Sekretarza wynosiła jakieś 4000.
Skok 50% i to w czasach kryzysu - nieźle.
Jeśli ktoś chce działać w celu zmniejszenia ich pensji w Nakle, to niech to robi, bo samym narzekaniem nikt nic nie wskóra.
rozbojniczka napisał/a:
Ja niedługo zacznę studia na kierunku inżyneiria materiałowa i jedno wiem na pewno - w miarę możliwości spróbuję nie pracować w Nakle.
Ja pojechałem na studia do Poznania i już do Nakła nie wróciłem.
Po drodze zahaczyłem jeszcze o Kraków, a obecnie mieszkam i pracuję w Warszawie.
Jak chcesz się po studiach rozwijać i zarabiać sensowne pieniądze, to nie radzę wracać do rodzinnego miasta.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum