Przecież w Bydgoszczy już jest tramwaj wodny od Tesco do za WSG jeszcze jest przystanek jeden tylko nie wiem jak się nazywa ta dzielnica a nie chce mi się sprawdzać
Dołączył: 07 Lut 2010 Posty: 230 Skąd: Miasto nad Rzeką
Wysłany: Sob 18 Gru, 2010 19:28
Michał napisał/a:
uczestniczysz w obradach Rady Miejskiej
Tej sesji Rady Powiatu słuchałem na antenie Radia N.
A co do reszty Twojej wypowiedzi: ja się z tym wszystkim zgadzam.
Bydgoszczy podobno bardzo zależy na nakielskiej przystani, właśnie ze względów o których mówisz.
Też mam nadzieję że sprawa się rozwinie (oczywiście w mądry sposób - a nie że po krzakach wzdłuż Noteci będą wyrzucane puszki i butelki, węgiel z grillów itp - tak jak w wielu miejscach na Mazurach).
Chodziło mi tylko o to, że chyba większego sensu nie ma w wiązaniu tej przystani z jakimś wielkim rozwojem Żeglugi - że dla tej szkoły ta przystań nie będzie podstawą ich "zaplecza edukacyjnego".
_________________ "Dziś nie będę trzeźwy, jutro nie będę pijany. Dzisiaj wino, jutro praca"
Imru al-Qajs
Zgodnie z naszymi przewidywaniami, budowa przystani na Noteci, przez przeciwników określanej pieszczotliwie mianem „dziury w ziemi", służyć będzie najprawdopodobniej tylko nakielskiej „Żegludze". Powiat nakielski w odmętach Noteci topi grube miliony złotych, które przez najbliższe lata nijak nie będą miały szans się zwrócić.
Okazuje się, że budowa przystani na Noteci zamiast stać się żyłą złota dla mieszkańców i atrakcją turystyczną regionu, ma wielkie szanse stać się spektakularnym inwestycyjnym niewypałem. - Rządu nie interesuje ta droga, w projekcie koncepcji przestrzennego zagospodarowania kraju do 2030 r., czyli dokumencie, który mówi, jak przez te lata Polska ma się rozwijać nie ma wzmianki o tej drodze. Według rządu ważniejsza jest ochrona środowiska- wyjaśnia wiceburmistrz Piotr Kalamon. O tej informacji włodarze gminy dowiedzieli się w czwartek, podczas walnego zebrania członków Związku Miast i Gmin Nadnoteckich w Sanoku. Przybyli na nie pełnomocnicy marszałków kilku województw, bydgoskiej i nakielskiej żeglugi oraz przedstawiciele gmin. Związek walczy o przepływ Noteci i odtworzenie międzynarodowej trasy wodnej E70. Informacje, które podczas spotkania otrzymali nakielscy włodarze nie napawają optymizmem. - Projekt, koncepcji przestrzennego zagospodarowania kraju, który określa kierunek rozwoju kraju na najbliższe 20 lat nie wspomina o drodze wodnej E70. Nie ma żadnej wzmianki o tej trasie. Jeśli dróg wod¬nych nie będzie w koncepcji, to nikt się nimi nie zajmie - dodaje wiceburmistrz. Związek Miast i Gmin Nadnoteckich na spotkaniu negatywnie zaopiniował projekt. - Wszyscy przedstawiciele byli oburzeni, dlatego też wysiano do Ministra Rozwoju Regionalnego negatywną opinię- dodaje wiceburmistrz Kalamon.
Jeśli władze kraju nie zmienią zdania, nakielska 14 min, realizowana przez starostwo powiatowe inwestycja zdaje się tracić swój główny cel - rozwoju międzynarodowej turystyki wodnej.
Wpływ przystani nie tak zbawienny?
Zagorzały zwolennik budowy przystani, były starosta Tomasz Miłowski ciągle się łudzi, że rząd zmieni zdanie. - W zeszłym roku powstała koncepcja drogi wodnej E70, którą przy współpracy stworzyło sześciu marszałków. Samorządy wymuszą na rządzie zmianę kierunku, jestem o tym przekonany. Przystań będzie cenną bazą dla naszej żeglugi, miejscem rozwoju usług turystycznych. W Bydgoszczy jest budowana marina, bydgoszczanie będą tutaj pływać, dlatego ta inwestycja ma sens - mówi z przekonaniem Tomasz Miłowski. Budowę przystani, gdy był starostą, popierał też obecny wicestarosta Andrzej Kinderman. - Inwestycja jest potrzebna nakielskiej żegludze, ale byłem za tym, by powiat finansował zadanie jedynie w 10-15%, a nie, jak obecnie 50% na 50%, dlatego, gdy w 2009 r. była podpisywana preumowa - byłem przeciwny - wyjaśnia. Dotąd powiat wydał prawie 5 min środków własnych na obecnie realizowany pierwszy etap, który w sumie będzie kosztować 10 min zł. Powodzenia przedsięwzięciu nie wróży starosta Tadeusz Sobol. - Jeśli rzeki nie będą pogłębiane, zwłaszcza w kierunku Pity, Drezdenka i dalej to za trzy lata rzeki będą jeszcze płytsze, co uniemożliwi ruch statkom. W przypadku budowanej przez nas przystani bardziej prawdopodobna będzie wymiana statków płynących po kanale z Nakla do Bydgoszczy. Przystań wykorzysta jednak na pewno nakielska Żegluga". Teraz już nic nie zmienimy, musimy kontynuować i zakończyć, co zostało rozpoczęte - pointuje starosta Sobol. W praktyce oznacza to, że między bajki trzeba włożyć głoszone przez poprzednie władze powiatowe z Tomaszem Miłowskim na czele teorie o zbawiennym wpływie przystani na Noteci na portfele mieszkańców. A biorąc pod uwagę nieżeglowność Noteci, może się okazać, że inwestycja za grube miliony złotych w niedalekiej przyszłości będzie służyć jedynie entuzjastom spływów kajakowych, dla których kilka kajaków starostwo wspaniałomyślnie zakupiło za kadencji Tomasza Miłowskiego.
MR/MW
Cytat:
Decydenci o marinie:
Dyskusja o przystani rzecznej trwa kilka lat. Przypominamy, co mówili decydenci w poprzedniej kadencji, podczas jednej z sesji pod koniec roku 2008. Warto to porównać z obecnymi deklaracjami.
O samej koncepcji przystani:
- Od dwóch lat dyskutujemy nad tym pomysłem. Może trzeba przemyśleć, czy w ogóle nie wycofać się z niego, albo w istotny sposób zmodyfikować plan- Krzysztof Mikietyński.
- Jeżeli nie pozyskamy dodatkowych środków, to nie poprzemy finansowania budowy przystani z budżetu powiatu, gdyż są pilniejsze i ważniejsze potrzeby, np. drogi - powiedział nam radny Ryszard Bagnerowski.
- Rzuciło się dwa lata temu pomysł i teraz bez względu na koszt chce się go realizować - komentował radny opozycji, Antonii Zbylut.
-Jestem realistą. Nie ma sensu budowania przystani, jeśli nie będzie miało co do niej wpływać. To, czy inwestycja dojdzie do skutku, zależy od wielu czynników, w tym planów Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej — ówczesny starosta, Andrzej Kinderman.
Przeczytałem ten artykuł... nasuwa się taka konkluzja łatwo wydawać cudze pieniądze, bez zastanowienia... ogólnie projekt mi się podoba, ale jeżeli teraz się okaże, że Noteć nie będzie żeglowna to wyjdzie na to, że ładnie pieniądze wyłożyliśmy z naszych podatków w błoto.
Michał i w tym momencie zaczyna tu śmierdzieć prokuratorem ( nie ujmując im nic oczywiście ).
_________________ "Jeśli robisz coś co podoba się Twoim rodzicom jesteś skończony. Natomiast jeśli wokół tego zaczynają kręcić się psy, szykuje się coś dobrego" BUK
Dołączył: 07 Lut 2010 Posty: 230 Skąd: Miasto nad Rzeką
Wysłany: Czw 21 Kwi, 2011 19:07
A moim zdaniem tutaj kłania się nasze polskie narzekactwo. Przystań wydawała mi się pomysłem nieco na wyrost gdy była jeszcze w fazie projektowania. Ale roboty ruszyły, nie wycofamy się z tego, więc przestańmy wreszcie narzekać.
Kiedy słyszę, że obecne władze skarżą się (na forum "ponadpowiatowym"), że przyjdzie im dokończyć bezsensowną inwestycję poprzedników, to zastanawiam się czemu to służy? Owszem, do "drogiej dziury w ziemi" nikt nie będzie chciał przypłynąć, ale może odwiedziny w "wysokiej klasy obiekcie, z którego wszyscy jesteśmy dumni" znajdą choć kilku więcej amatorów? Może ZSŻŚ "dzięki dużym nakładom samorządu rozwijający swoją bazę edukacyjno-sportową" przyciągnie więcej chętnych do klas technikum żeglugi niż jako szkoła "zmuszona do zajęcia się nikomu nieporzebną infrastrukturą"...
Innymi słowy: cholernie dużo rzeczy nam nie wychodzi. Ale jak już coś mamy, nauczmy się sami to chwalić, bo w naszych włodarzach zbyt szybko wyczerpuje się nawet urzędowy optymizm...
_________________ "Dziś nie będę trzeźwy, jutro nie będę pijany. Dzisiaj wino, jutro praca"
Imru al-Qajs
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum