Nie wiem czy zauważyliście, ale po mieście krążą/krążyły ulotki szkółki sztuk i sportów walki - VERONA. Instruktor, z tego co wiem, uczy m.in. zapasów, boksu, brazylijskiego ju jitsu oraz muai thai. Zastanawiam się nad wstąpieniem. Zawsze marzyły mi się takie treningi. A skoro mam taką okazję i cena jest przystępna, to dlaczego by nie spróbować? Wiecie coś na temat tej szkółki?
_________________ "Natura nie łamie swych praw" /Leonardo da Vinci/
Właśnie wróciłam z treningu samoobrony i mma. Zajęcia trwały dokładnie 90minut (1,5 godziny), prowadził je Robert Kowalski. Trenował on m.in. w Warszawie. Jak to ja, przyszłam za wcześnie (jakieś 15-20 minut wcześniej). Pogadaliśmy trochę o sportach i sztukach walki, zdjęłam buty i skarpetki, następnie instruktor zaproponował mi krótką rozgrzewkę - skakankę. Muszę przyznać, że dawno nie skakałam, ale tragedii nie było. Pan Robert uprzedził, że skakanki są nowe, skórzane, więc może trochę pociągnąć po palcach. A i mata na początku moze wydawać się nieco twarda.
Skakając, dalej rozmawialiśmy o sportach, a gdy wybiła 10:00 rozpoczęliśmy konkretniejszą rozgrzewkę - wymachy rąk, krążenia bioder, kolan, stawów skokowych itp. Instruktor stwierdził, że tłumów raczej nie będzie - dzwoniło do niego kilka osób, ale ile przyjdzie, nie wiadomo. Ostatecznie przyszli trzej chłopacy, spóźnieni. Szybko się przebrali i dołączyli. Razem z nimi kontynuowaliśmy rozgrzewkę. Następnie pan Robert zadał nam kilka ćwiczeń rozgrzewkowo-przygotowawczych, m.in. przewroty w przód czy przez bok. Muszę przyznać, że te przez bok tylko wyglądają na proste... Kolejnym punktem lekcji były ćwiczenia wprowadzające do tzw. murku, a potem sam murek. Robiliśmy jeszcze kilka innych ćwiczeń, a na sam koniec ćwiczyliśmy murek z obaleniem - kto dał się zamknąć, robił pompki.
To tak w dużym skrócie. Ogólnie jestem piekielnie zadowolona, po najcięższym wfie w szkole nie byłam tak zlana potem. Pomimo tego, że byłam jedyną dziewczyną w dzisiejszej grupie, instruktor stwierdził, że technicznie szło mi swietnie. No pomijając kilka niedociągnieć, ale czego się spodziewać po jednym treningu.
Na prawdę nie spodziewałam się, że tak dobrze mi pójdzie. Chętnie zjawię się na następnym treningu.
Zajęcia odbywają się (przynajmniej jak na razie) w poniedziałki i czwartki w godzinach 10:00 - 11:30 na łączniku w Gimnazjum nr4 (1piętro). Pierwszy trening jest darmowy, kolejne to koszt 10zł za lekcję. Wychodzi 80zł/mc, więc myślę, że nie jest źle. Porównywalnie - klasyczne ju jitsu w LO Krzywousty to koszt 100zł/mc. Nie wiem jak karate w bodajże SP2.
Zdecydowanie zachęcam do treningu!
_________________ "Natura nie łamie swych praw" /Leonardo da Vinci/
Hahaha, dobre Chętnie, ale chyba moja nowa pasja nie będzie miała racji bytu. Niedługo znowu ubywa mi obywateli w domu, więc będę opiekunką 24/h dla brata.
_________________ "Natura nie łamie swych praw" /Leonardo da Vinci/
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum