|
Czy ma ktoś otwieracz? |
| Autor |
Wiadomość |
rozbojniczka
Specjalista


Wiek: 19 Dołączyła: 06 Wrz 2010 Posty: 682 Skąd: NnN
|
Wysłany: Pon 06 Lut, 2012 19:00 Czy ma ktoś otwieracz?
|
|
|
| Drodzy panowie. Jak powszechnie wiadomo, student potrafi, a studentka to już w ogóle. Było mi sie chorowało przez te największe mrozy i oba samochody szlag trafił. Tatuś nie ma źle, bo jego akumulator dostał się do prostownika, gorzej z moim. Próbowałam otworzyć klapę maski i przy pociągnięciu za spust wewnątrz samochodu, usłyszałam brzdęk, po ktorym owa wajcha chodziła na kompletnym luzie, a maska nadal była zamknięta. Mniemam, że linka/drucik/cokolwiek tam było od otwierania klapy, pękło bezpowrotnie i do tego bezczelnie ograniczyło mi kontakty z bebechami samochodu. I tu nasuwa mi się pytanie - jak mogłabym odpuszkować mój samochód nie uszkadzając przy tym blach? Czy jest to w ogóle możliwe? |
_________________ "Natura nie łamie swych praw" /Leonardo da Vinci/
Mówię co myślę-za to siebie lubię! |
|
|
|
 |
Matys13
Stały Bywalec

Wiek: 32 Dołączył: 16 Wrz 2010 Posty: 153 Skąd: NNN
|
Wysłany: Pon 06 Lut, 2012 21:08
|
|
|
Najpierw sprawdź czy linka pękła przy tej wajsze - to możliwe przy niskich temperaturach gdyż plastik robi się sztywny i kruchy a co za tym idzie szybko pęka. Jeśli tak to kombinerki do ręki i pociągnij za linkę - powinna się maska otworzyć. Natomiast jeśli linka strzeliła przy zamku to będzie dłuższa rozkminka, bo wszystko zależy od tego jakie jest dojście do zamka. Nie wiem jak w Polo... choć wiele lat temu posiadałem, ale nie posiadłem tego problemu .
Edit : Ja podejrzewam zamarznięcie zamka i dlatego uwaliła się linka... |
_________________ "Jeśli robisz coś co podoba się Twoim rodzicom jesteś skończony. Natomiast jeśli wokół tego zaczynają kręcić się psy, szykuje się coś dobrego" BUK |
|
|
|
 |
rozbojniczka
Specjalista


Wiek: 19 Dołączyła: 06 Wrz 2010 Posty: 682 Skąd: NnN
|
Wysłany: Wto 07 Lut, 2012 09:02
|
|
|
Teraz pytanie jak dojść do linki przy wajsze? XD Doktorze Matys?
A w ogóle to jestem ciekawa czy ta linka jest gdzieś schowana czy ma styk z silnikiem i innymi takimi? Z logicznego punktu widzenia nie powinna mieć styku, może nie wiem gdzieś za cienką blachą jest schowana, żeby w razie przypadków podobnych do mojego nie uszkodziła czegośtam... Ale teraz pytanie czy wszystko jest tak logiczne jak tego oczekujemy. |
_________________ "Natura nie łamie swych praw" /Leonardo da Vinci/
Mówię co myślę-za to siebie lubię! |
|
|
|
 |
Matys13
Stały Bywalec

Wiek: 32 Dołączył: 16 Wrz 2010 Posty: 153 Skąd: NNN
|
Wysłany: Wto 07 Lut, 2012 14:15
|
|
|
Jeżeli masz wajche w kabinie to - nie pamiętam co tam jest - ale dywan czy jakiś plastik maskujący przy niej zdjąć ewentualnie podgiąć i sprawdzić czy linka ma połączenie z TĄ wajchą.
Linka jest z reguły w pancerzu |
_________________ "Jeśli robisz coś co podoba się Twoim rodzicom jesteś skończony. Natomiast jeśli wokół tego zaczynają kręcić się psy, szykuje się coś dobrego" BUK |
|
|
|
 |
rozbojniczka
Specjalista


Wiek: 19 Dołączyła: 06 Wrz 2010 Posty: 682 Skąd: NnN
|
Wysłany: Wto 07 Lut, 2012 14:21
|
|
|
Matys, byłam, zerknęłam i obawiam się, że mam większego pecha niż się spodziewałam. Linka jest w gumowym "kabelku" i najprawdopodobniej zerwała się gdzieś już pod maską. Tak mi się przynajmniej wydaje. Czyli niestety będę musiała się przejść po mechanika.
God, jak to zabawnie brzmi... "iść po mechanika"... |
_________________ "Natura nie łamie swych praw" /Leonardo da Vinci/
Mówię co myślę-za to siebie lubię! |
|
|
|
 |
Matys13
Stały Bywalec

Wiek: 32 Dołączył: 16 Wrz 2010 Posty: 153 Skąd: NNN
|
Wysłany: Wto 07 Lut, 2012 17:20
|
|
|
Niech Cię ( to znaczy Ciebie w Twoim aucie ) staruszek zaciągnie do mechanika swoim autem. Resztę załatwi mechanik |
_________________ "Jeśli robisz coś co podoba się Twoim rodzicom jesteś skończony. Natomiast jeśli wokół tego zaczynają kręcić się psy, szykuje się coś dobrego" BUK |
|
|
|
 |
rozbojniczka
Specjalista


Wiek: 19 Dołączyła: 06 Wrz 2010 Posty: 682 Skąd: NnN
|
Wysłany: Wto 07 Lut, 2012 20:23
|
|
|
| Tyle, że tatusia nie ma, a tatusiowe autko ma wyciągnięty akumulator. Może chłopak by mnie zaciągnął, zobaczymy XD |
_________________ "Natura nie łamie swych praw" /Leonardo da Vinci/
Mówię co myślę-za to siebie lubię! |
|
|
|
 |
paniekierowniku
Stały Bywalec


Wiek: 21 Dołączył: 17 Gru 2010 Posty: 213 Skąd: Z Brzydgoszczy
|
Wysłany: Pią 10 Lut, 2012 12:09
|
|
|
| Masz na pewno z przodu plastikową atrapę-grill. Niestety trzeba go poświęcić i wyłamać, najlepiej tak, żeby dało się to potem jeszcze uratować. Potem jakoś da radę sięgnąć ręką do zamka (być może zamarzł, więc najlepiej to zrobić w garażu i trochę ogrzać to miejsce - ewentualnie zapalić samochód na "pych" i też się rozgrzeje.) Ja w moim aucie odkręciłem zamek i podniosłem wszystko z maską. Nie wiem jak to w VW będzie. Ogólnie temat dla majsterkowicza, jeżeli nie masz takiego pod ręką - jedź do mechanika. Możesz do tego co ostatnio Ci polecałem na polną. |
_________________ Pozdro! |
|
|
|
 |
rozbojniczka
Specjalista


Wiek: 19 Dołączyła: 06 Wrz 2010 Posty: 682 Skąd: NnN
|
Wysłany: Sob 11 Lut, 2012 17:05
|
|
|
| Drodzy panowie, temat można zamknąć...chyba, że ktoś jeszcze będzie miał podobny problem. Mój kłopot rozwiązał się sam w najmniej spodziewany sposób XD |
_________________ "Natura nie łamie swych praw" /Leonardo da Vinci/
Mówię co myślę-za to siebie lubię! |
|
|
|
 |
|
|