Wysłany: Czw 07 Paź, 2010 16:57 Wycieczka nad morze
Postanowiłem moją żonę zabrać na romantyczny weekend do Ustki (214km).
Wyjazd sobota rano…. specjalnie obrałem trasę przez zagłębie fotoradarowe… i się nie pomyliłem, choć już mamy jesień, to na tych drogach żniwa w pełni.
Sobota 02.10.2010r
Do Sępólna Krajeńskiego nuda jak w czeskim filmie, detektor reagował na markety, stacje benzynowe itp… nadzieję miałem, że w okolicach Mroczy napotkamy niebieską fabię, jednak nic takowego nie napotkałem…
W aucie smętnie leciał sobie Sting (wspomnienie niedawnego koncertu w Poznaniu), a my zbliżaliśmy się do Człuchowa…. w Jęcznikach Wielkich spokój (tu kolega z pracy miał 71/40)… w Człuchowie remont centrum miasta robią drogę… drogowcy a szczególnie jeden melepeta (kierowanie ruchem) chyba na tym szkoleniu spał bo przez 10 minut puszczał tylko auta z naprzeciwka… jeden kierowca nie wytrzymał i się spytał czy miał ciężki piątek
ale opuszczaliśmy Człuchów z napisem na tablicy „Człuchów żegna i zaprasza ponownie” (tu chyba jest obiekcja do niektórych kierowców, że zaproszenia dostaną od Straży Wiejskiej).
Mijaliśmy Kłodowo i cisza…. troszkę się już zmartwiłem, że tak gościnna gmina nie przywitała mnie śmietnikiem, ale z naprzeciwka jechał kierowca na miejscowych blachach i kilka razy mrugnął, za nim kolejny i znowu mruganie…. tu postanowiłem ściszyć muzykę i poczekać na piknięcie…. nie myliłem się pierwsze piknięcie nastapiło dosyć szybko...
DK 25 Stołczno
wjeżdżaliśmy do wioski.. jeden zakręt i się zaczęło, ale lodówy nie było widać, po prawej stronie krzaki wzdłuż drogi po lewej nic nie widać… ale zjazd na pole i przerwa w krzaczorach a tu lodówka… a głębiej białe auto Straży Wiejskiej zatrąbiłem i pojechałem dalej…
Do żony powiedziałem no to zaczyna się zabawa i się nie myliłem za chwilę Biały Bór, przedtem Rzeczenica, ale tu cisza Sporysz to samo, Brzezie także spokój
DK 25 Biały Bór
wlot do miejscowości długa prosta… 70km/h i pikniecie… żona dobry wzrok ma i mówi po prawej stronie … i stała lodówka przed przejściem dla pieszych i zjazdem do hali sportowej…
Dojechaliśmy do ronda no i kierunek Chojnice DK 21,
minęliśmy Dalkowo spokój zaczęła się długa prosta i z naprzeciwka auto i już mruga światłami… no to zjeżdżamy z górki lodówkę widzę (lewa strona) a sprzęt cisza…. dojeżdżamy cisza… i w momencie mijania zaczął AR reagować, a po lewej stronie w głębi auto Straży Wiejskiej zdjęcie umieścił kolega w tym temacie >>KLIK<< i troszkę się zmartwiłem, że tak późno zareagowała…było to DK 21 Trzebiele
Czyli na odcinku 40km, stały trzy lodówki, ale najlepsze jak się później okazało było przedemną
Do Miastka cisza…dalej też, troszkę droga nie równa, połatana ale humor dopisywał, jechaliśmy dalej minąłem Trzebielino i jechaliśmy dalej znowu delikatnie z górki w DK Suchorze i raz piknęło… no to jadę 50 km/h i zaczynam się rozglądać przejechałem 150 znowu się odezwało… teraz kilkakrotnie no zjeżdżamy w dół przepisowo i zaczęło się regularne pikanie… za skrzyżowaniem po lewej stronie Stacja Bliska… wypatrujemy nic…a tu zonk … po prawej stronie za krzaczka lodóweczka, a w głębi samochód Straży Wiejskiej…no to jechaliśmy dalej 4 lodówka na trasie, myślę nieźle….
Dojeżdżamy co raz bliżej do Słupska… miejscowość Kruszyna i znowu się zaczyna odzywać detektor… no ja 5 fotoradar… i tutaj był w stacjonarnym, ale nie długo trzeba było czekać wjazd do miejscowości znowu z górki, tym razem już szybko zareagował i znowu pikanie, po lewej stronie maszt DK 21 Kwakowo …6 fotoradar…(pomyślałem w każdym załapać się na 100zł to już ładna kumulacja by była).
W Słupsku cisza, miasto ładne ale my jedziemy do USTKI to tylko 15km, ale jakie ciekawe 15km
Przed nami DK21 Bydlino znowu zjazd z górki i znowu pierwsze piknięcie… do żony „Niezła wycieczka, w Bieszczady 700km 2 fotoraday, do Danii 900km 2 fotoradary, nad polskie morze 7 fotoradarów, oto POLSKA SAMORZĄDNOŚĆ” no ale zjeżdżamy i nie widać lodówki a tu detektor co raz mocniej pika…. Przecieliśmy wiązkę ale nic nie widziałem, kilku miejscowych sobie przechodził i nic nie widziałem po mojej stronie i po lewej… minęliśmy podjazd pod górkę ale nadal w lusterka wsteczne patrze… i widać trójnóg przy krzakach skierowany na wjeżdżających od strony Ustki….
Dalej już była cisza, zostało 10km …
Ustka bardzo miłe spokojne miasteczko po sezonie
Zdjęć nie ma ponieważ jechałem nad morze z żonką, więc wybaczcie Panowie…
KONIEC części pierwszej
Podsumujmy 211km / 7 fotoradarów … wszystkie Multanovy
Mijało południe, w znanej HERBACIARNI na smacznej herbatce i po długim spacerze nad morzem postanowiliśmy wracać powoli do domu… powiedziałem do żony, że dziś ona prowadzi, a ja zajmuję się obsługą sprzętu fotograficznego
Październikowe słońce ładnie grzało, więc trzeba było klimę ustawić na 21 stopni i ruszyć do domu.
Weekend udany, ale jeszcze pewnie troszkę będzie się działo w drodze powrotnej… no i długo nie trzeba było czekać…po przejechaniu 5km minięciu wielu kierowców zaczęło się pikanie, żona jechała przepisowe 50km/h a ja wyteżałem wzrok nic nie widać a tu skala się zwiększa… minęliśmy punkt strzałka przeskoczyła na „tylną” obrót na fotelu … jest postawiony w niewidocznym miejscu na jadących w kierunku Słupska….
DK 21 ZIMOWISKA - Multanova 6f, skierowana na jadących w kierunku USTKI:
Obstawa GDA EF81
Był to ten sam sprzęt, co poprzedniego dnia w Bydlinie, w Słupsku na Statoilu mały postój, tankowanie do pełna bo najtaniej na trasie napój dla gnojowozów (diesli)… kasowanie licznika km i komputera pokładowego i daje w trasę...
Łosionowo, Zajączkowo cisza… kierowcy spokojnie jadą (chyba wszyscy są świadomi, że można dostać pocztówkę z „prawie” nad morza
Wjazd do
DK21 KWAKOWO mijanie zakrętu i znowu detekcja… żonka na pobocze a ja w łapki aparat i oto sesja, czyli świątek piątek czy niedziela lody trzeba kręcić:
Ale przed nami jeszcze
DK21 KRUSZYNA stacjonarny….tu także byłem zadowolony, detektor szybko zareagował, łącznie od wczoraj to już 10 aktywny fotoradar…
andrzej59 umieścił chyba jego postrzały od wiatrówki, ale tu już miał dobrą szybkę:
Przez najbliższe 55km nuda jak w czeskim filmie, miałem nadzieję spotkać Straż Wiejską w Suchorze jednak chyba jeszcze fotoradar na tyle kasiory nie zarobił, żeby obsługa stała w niedzielę
Minęliśmy niebieską, „Województwo Zachodniopomorskie, Gmina Biały Bór” no to pomyślałem, tutaj na pewno nie odpoczywają przejechaliśmy DK 21 Trzebiele cisza
Dojeżdżaliśmy do
DK21 DALKOWO jadąc od Miastka wchodzi się w prawy zakręt ze wzniesienia i pikanie...żonka na pobocze a ja znowu aparat w rączki:
Obstawa nowy samochodzik VW Caddy ZSZ 97NL, pewnie zakupiony z tych pocztówek, które robione są przy drodze.
Tak sobie myślałem, penie to nie koniec Strażników Wiejskich z Białego Boru, rondo, Krzychu Hołowczyc mówi, żeby na rondzie wybrać trzeci zjazd.
Zjeżdżamy
DK25 Biały Bór a tu pik…230 metrów, stoi lodówka, znowu po mojej stronie…
W tym czasie przejechało starsze małżeństwo, pewnie wracali z sanatorium do Poznania… i słychać było „bip bip” no to pocztówka przyjdzie. Zanim odszedłem nadjechał kolejny samochód z CB i „bip bip”, po chwili w stronę ronda też pomknął z CB samochód i także „bip bip” dało się słyszeć z lodówki, bez błysków…
Strażniczka Wiejska na mnie popatrzyła jak odjeżdżaliśmy ja jej grzecznie pomachałem i pojechaliśmy dalej…
Mijaliśmy Brzezie cisza, Sporysz cisza… ale
DK 25 Rzeczenica się zbliżała, jeden, drugi zakręt wyjazd na prostą w stronę Człuchowa… i znowu pikanie… 280metrów… po lewej stronie na przystanku widać stoi, żona na bok a ja aparat w dłoń… miedzy czasie szybko „wlatuje” auto do miejscowości ja macham ręką, koleś po hamulcach, chyba mu się udało
No to podchodzę i zaczynam sesję:
Panowie coś tam do mnie brzęczeli, HALLO Proszę Pana, a ja na to nie mam czasu… oni proszę podjeść… ja nic przeszedłem na drugą stronę i idę do auta oni znowu HALLO Proszę Pana … odwróciłem się i spuentowałem „Wy robicie nam zdjęcia, a my wam Do widzenia, życzę miłej niedzieli ”
Jakoś mnie nie gonili…
Wsiadłem do auta, do żony powiedziałem jeszcze tylko Człuchów, a później jeszcze Mrocza i jesteśmy w domu…
Niestety Człuchów mnie zawiódł, nie bawili się w niedzielę, a Mroczy także posucha….
Jeszcze tylko na wylocie w DK10 Trzeciewnicy kolega żony z podstaówki stał:
Po przejechaniu 200km, średnie spalanie na kompie "naszego" tygrysa 5,8l/100km .. pomyślałem, chyba częściej, żona będzie jeździła bo ja poniżej 6,5l/100km nie schodzę
Łącznie 13 aktywnych fotoradarów, takiego zagęszczenia to chyba nigdzie więcej w Polsce nie ma.
Ostatnio postawiłem samochód naprzeciwko straży jak fociła w występie w taki sposób, że nie mogli zrobić zdjęcia. Mieli niezłą piane ale ja powiedziałem, że odwiedzam cmentarz a jak chcą to niech się cofną: NAJLEPIEJ NA ULICE ŻEBY SPOWODOWAĆ WYPADEK. Pan o mało co nie dostał zawału. Po 30 min stania podjęli decyzje żeby się cofnąć. Pojechałem zawróciłem i znowu przed nimi, oczywiście spotkałem kolegę to trzeba porozmawiac. A panowie zaraz się zmyli. Stresująca ta praca
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum