Myślę, że "przeprowadzenie czynności wyjaśniających" to po prostu ładne, urzędowe ubranie w słowa zdania "po dochodzeniu" czy coś w tym guście. Wujku adminie, wiesz, jak urzędy kochają utrudnaić sprawę
_________________ "Natura nie łamie swych praw" /Leonardo da Vinci/
Przeprowadzenie czynności wyjaśniających jest po prostu oficjalnym zwrotem z kodeksu, a owe czynności wyjaśniających są pierwszym etapem, przy prowadzeniu sprawy o wykroczenie. Wrzucę fragment mówiący o tym:
Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia napisał/a:
DZIAŁ VII
Czynności wyjaśniające
Art. 54. § 1. W celu ustalenia, czy istnieją podstawy do wystąpienia z wnioskiem o ukaranie oraz zebrania danych niezbędnych dla sporządzenia wniosku o ukaranie, Policja może przeprowadzać czynności wyjaśniające. Czynności te w miarę możności należy podjąć w miejscu popełnienia czynu bezpośrednio po jego ujawnieniu i zakończyć w ciągu miesiąca.
§ 2. Jeżeli czynności wyjaśniające nie dostarczyły podstaw do wniesienia wniosku o ukaranie, zawiadamia się o tym ujawnionych pokrzywdzonych. W zawiadomieniu należy wskazać przyczynę niewniesienia wniosku o ukaranie.
§ 3. W ramach czynności, o których mowa w § 1, można w szczególności przesłuchiwać świadków, dokonywać oględzin i przeszukania, okazywać osoby, wzywać do wydania lub okazania dokumentu lub przedmiotu mającego znaczenie dowodowe dla sprawy, a także powoływać i przesłuchiwać biegłych oraz wzywać specjalistów.
§ 4. W stosunku do osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia stosuje się odpowiednio przepisy art. 74 § 3 i art. 308 § 1 Kodeksu postępowania karnego.
§ 5. Przy utrwalaniu czynności określonych w § 3 można ograniczyć się do sporządzenia notatki urzędowej; nie dotyczy to jednak czynności, której nie będzie można powtórzyć w postępowaniu przed sądem. Notatka powinna zawierać wskazanie rodzaju czynności, jej czasu i miejsca oraz osób uczestniczących, a także krótki opis przebiegu czynności i podpis osoby, która ją przeprowadziła.
§ 6. W toku czynności wyjaśniających wolno także przesłuchać osobę, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie. Osoba taka ma prawo odmówić złożenia wyjaśnień oraz zgłosić wnioski dowodowe, o czym należy ją pouczyć. Przed przesłuchaniem należy jej wyjaśnić, o jakie wykroczenie może być obwiniona, a zarzut ten wpisuje się do protokołu przesłuchania.
Art. 55. § 1. Czynności wyjaśniające przeprowadza się także w celu uzupełnienia lub sprawdzenia faktów podanych we wniosku o ukaranie w wypadku wskazanym w art. 60 § 1 pkt 5 lit. b).
§ 2. Czynności wskazane w § 1 należy przeprowadzić w terminie oraz w zakresie określonym poleceniem sądu, chyba że w toku wykonywania tych czynności wyjdą na jaw okoliczności wymagające utrwalenia dowodu, którego nie będzie można powtórzyć przed sądem, lub znalezienia i zatrzymania przedmiotu.
§ 3. W razie przesłuchiwania w ramach czynności, o których mowa w § 1, obwinionego wskazanego we wniosku o ukaranie, przepisy art. 54 § 6 stosuje się odpowiednio.
Art. 56. § 1. Czynności wyjaśniające, o których mowa w art. 54, może także przeprowadzić prokurator lub zlecić je Policji.
§ 2. Uprawnienia Policji, o których mowa w art. 54 i 55, posiadają także w granicach swej właściwości organy wskazane w art. 17 § 2 i 3, a inne organy, gdy ustawa tak stanowi.
§ 3. Instytucje, którym nadano uprawnienia oskarżyciela publicznego w drodze rozporządzenia określonego w art. 17 § 4, mogą w sprawie, w której ujawniły wykroczenie, zwracać się do Policji o przeprowadzenie czynności wyjaśniających w zakresie niezbędnym do ustalenia, czy istnieją podstawy do wystąpienia z wnioskiem o ukaranie oraz do zebrania danych koniecznych do sporządzenia wniosku o ukaranie.
§ 4. Nadzór nad czynnościami wyjaśniającymi sprawuje organ nadrzędny nad organem prowadzącym te czynności.
Rozbójniczko, jeśli chodzi o Twoją interpretację tego wyrażenia, to nie jest to dochodzenie, gdyż o dochodzeniu jest mowa jedynie w przypadku przestępstw, a nie wykroczeń
Nakielski Czas NR 43, z dnia: 27.X.2011 napisał/a:
Najprawdopodobniej dopiero w przyszłym roku nakielscy strażnicy miejscy będą namierzać kierowców
Wątpliwości jest sporo
Najprawdopodobniej dopiero w przyszłym roku nakielscy strażnicy miejscy będą mogli wyruszyć na drogi z urządzeniem do pomiaru prędkości pojazdów. W myśl nowych przepisów trzeba bowiem oznaczyć miejsca, w których strażnicy będą mogli namierzać kierowców. Pozostaje jeszcze kwestia wydzierżawienia fotoradaru.
W myśl nowych przepisów strażnicy będą mogli korzystać z urządzenia tylko w wyznaczonych do tego miejscach. Na jednej z tablic pojawi się informacja o prowadzonym pomiarze, a na kolejnej będzie podana odległość, na której strażnicy będą mogli namierzać. Żeby jednak móc wyznaczyć takie miejsca, trzeba dokonać zmian w organizacji ruchu drogowego.
- Jesteśmy na etapie rozstrzygania, który wyłoni wykonawcę dokumentacji. Niezbędne są też uzgodnienia z zarządcami dróg powiatowych, wojewódzkich, krajowych, a nawet gminnych - informuje Adam Łosik z nakielskiego ratusza. Nakielski samorząd gminny zwrócił się do kilku firm, które trudnią się opracowywaniem dokumentacji. Jedna zażyczyła sobie 13 tys. zł netto, a druga - 3 tys. zł netto. Firmy te są spoza powiatu nakielskiego. Samorząd zaprosił też do złożenia swoich ofert miejscowe firmy. Żadna jednak nie złożyła oferty. Dlaczego? Jak udało nam się ustalić, jest zbyt wiele niewiadomych. -Jest rozporządzenie. Jest też wiele wątpliwości - zauważa Łosik. - Nakielska Straż Miejska chce przeprowadzać pomiar na ul. Staszica. Droga ta krzyżuje się z wieloma drogami osiedlowymi. Pojawia się pytanie, czy skrzyżowanie odwołuje znak informujący o prowadzonym pomiarze? Jeśli tak, to na ul. Staszica będziemy mieli gąszcz znaków. Żeby wyznaczyć jeden odcinek, potrzeba ok. 1 500 zł. Tablice kosztują - stwierdza Łosik.
MP
W tych miejscach mają kontrolować prędkość pojazdów nakielscy strażnicy miejscy
Nakło:
ul. Staszica, od ul. Armii Krajowej do rogatek miasta
ul. Mrotecka, od ul. Karnowskiej do kościoła pw. NMP-KP
ul. Mickiewicza, na wysokości szpitala
ul. Poznańska, od ul. Rynek do wjazdu na stację paliw
Na niewiele zdała się nagana, jaką otrzymał były komendant Lamprecht żegna się z pracą w straży miejskiej!
Przemysław Lamprecht pożegnał się z pracą w Straży Miejskiej w Nakle. Jest na trzymiesięcznym okresie wypowiedzenia bez świadczenia w tym okresie pracy.
W minionym tygodniu burmistrz miasta i gminy Nakło Sławomir Napierała odwołał Lamprechta z piastowanego przez niego w ostatnim czasie stanowiska. Wcześniej pozbawił go możliwości pełnienia funkcji komendanta SM w Nakle, powierzając to stanowisko Romanowi Frąckowiakowi.
- Burmistrz przychylił się do mojego wniosku i odwołał pana Lamprechta z piastowanego przez niego stanowiska-wyjaśnia Frąckowiak W listopadzie ubiegłego roku Lamprecht otrzymał naganę. Na niewiele się ona jednak zdała Jak informuje komendant straży, Lamprecht nie poprawił swojego zachowania. - Nadal nie wykonywał moich poleceń. Zachowywał się arogancko w stosunku do mnie i innych pracowników straży. Strażnicy skarżyli mi się na jego zachowanie. Podkreślali jego wulgarne zachowanie. Na piśmie wyrazili swoje niezadowolenie ze współpracy, a raczej jej braku z panem Lamprechtem. Nieodpowiednio odnosił się też do osób, które na co dzień współpracują z nami - informuje Frąckowiak. Jednocześnie zauważa on, iż odwołanie poparły związki zawodowe.
Aktualnie Lamprecht jest na zaległym urlopie. Okres wypowiedzenia minie z końcem kwietnia.
Przypomnijmy, iż w bydgoskim Sądzie Pracy toczy się postępowanie. Lamprecht pozwał burmistrza Nie zgadza się z odwołaniem go ze stanowiska komendanta SM w Nakle. Najbliższa rozprawa ma się odbyć 30 stycznia.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum