Wysłany: Pią 05 Lut, 2010 16:58 Wyższa uczelnia w Nakle
Pewnie część z Was pamięta, ale w Nakle, przez krótki okres istniała filia Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej we Włocławku. Na temat przyczyn jej zamknięcia krążą legendy, ale faktem jest, że chyba przydałaby się wyższa szkoła w Nakle.
Na pewno miasto zyskałoby na prestiżu. Doświadczenie pokazało, że w nakielskiej filii uczyli się ludzie nie tylko z powiatu nakielskiego, ale też z innych województw.
Szkoda, że nie ma już możliwości otwarcia ponownie takiej szkoły...
Dla porównania jednak dodam, że np. 3-krotnie większy Inowrocław również nie ma żadnej filii wyższej uczelni u siebie, mimo iż się starają.
_________________ Zanim stworzysz temat lub wypowiesz się w jakimś wątku przemyśl dokładnie, co chcesz przekazać światu i czy Twój post ma jakąś wartość.
---
Blog Kupowanie, Najlepsze blogi o pieniądzach, Firma MIKRO
Dołączył: 07 Lut 2010 Posty: 230 Skąd: Miasto nad Rzeką
Wysłany: Nie 07 Lut, 2010 16:56 RE: Wyższa uczelnia w Nakle
Bez żartów z Nakła proszę! Wyższe Szkoły Tego i Owego są po to, by za pieniądze wydawały papierek potwierdzający tytuł magistra. Jeśli kogoś stać, by takie pieniądze wyłożyć, to i stać go będzie na dojazd do Bydgoszczy. Zresztą skoro jakość wiedzy marna, to niech chociaż rekompensuje ją po części jakość papierka - czyli na wstępie odrzucamy możliwość, by w jego nagłówku obok nazwy naszej szacownej alma mater widniał adres w jakimś powiatowym miasteczku
Owszem, prestiżowo ładnie by się prezentowała w Nakle filharmonia, teatr, lotnisko i jedyny w Polsce salon Maybacha - ale na pytanie o sens takich pomysłów niech każdy odpowie sobie sam.
_________________ "Dziś nie będę trzeźwy, jutro nie będę pijany. Dzisiaj wino, jutro praca"
Imru al-Qajs
Wysłany: Nie 07 Lut, 2010 18:29 RE: Wyższa uczelnia w Nakle
Krzych napisał/a:
Bez żartów z Nakła proszę! Wyższe Szkoły Tego i Owego są po to, by za pieniądze wydawały papierek potwierdzający tytuł magistra. Jeśli kogoś stać, by takie pieniądze wyłożyć, to i stać go będzie na dojazd do Bydgoszczy. Zresztą skoro jakość wiedzy marna, to niech chociaż rekompensuje ją po części jakość papierka - czyli na wstępie odrzucamy możliwość, by w jego nagłówku obok nazwy naszej szacownej alma mater widniał adres w jakimś powiatowym miasteczku
Owszem, prestiżowo ładnie by się prezentowała w Nakle filharmonia, teatr, lotnisko i jedyny w Polsce salon Maybacha - ale na pytanie o sens takich pomysłów niech każdy odpowie sobie sam.
A co to za różnica, czy to będzie magister wyedukowany w, powiedzmy, Wyższej Szkole Informatyki w Łodzi, filia Bydgoszcz czy w Wyższej Szkole Humanistyczno-Ekonomicznej we Włocławku, filia Nakło?
Skoro istniała ta szkoła w Nakle i było nią zainteresowanie, to chyba był to dobry pomysł. A że już nie istnieje, to już inna sprawa.
Magister jest magister, niestety. Zwłaszcza jeśli chodzi o prywatne uczelnie. Oprócz papierka trzeba mieć umiejętności (i to bardzo duże), które zawsze są weryfikowane podczas rozmów kwalifikacyjnych, więc nawet papierek z Oxfordu nie zagwarantuje Ci pracy, jeśli Twoje umiejętności będą znikome.
Uczelnia, nawet prywatna, zawsze dodaje prestiżu miejscu, w którym się znajduje. A skoro mieszkańców i samej gminy taka szkoła nic by nie kosztowała, to ja nie rozumiem w czy Ty widzisz problem.
_________________ Zanim stworzysz temat lub wypowiesz się w jakimś wątku przemyśl dokładnie, co chcesz przekazać światu i czy Twój post ma jakąś wartość.
---
Blog Kupowanie, Najlepsze blogi o pieniądzach, Firma MIKRO
Dołączył: 07 Lut 2010 Posty: 230 Skąd: Miasto nad Rzeką
Wysłany: Nie 07 Lut, 2010 19:56 RE: Wyższa uczelnia w Nakle
W samym fakcie powstania uczelni w Nakle - nie widzę żadnego problemu. Ale ja studiując biorę pod uwagę, że w Nakle pracy raczej nie znajdę. Problem w tym, że są ludzie (i to niestety liczni) którzy potrafią pójść na jakiekolwiek studia i narzekać, że w Nakle nie ma pracy nawet dla wykształconych. Dla takich ludzi uczelnia mogłaby być sygnałem, że to jest sposób na bezrobocie. A nie jest! Przynajmniej jeśli ktoś chce zostać w Nakle i tu pracować. Bo bądźmy szczerzy - tu w bankach robią ludzie po prawie (którzy o bankach nic nie wiedzą - bo i otwierając tylko konta na makroekonomii znać się nie muszą) a absolwentki technikum ekonomicznego (idealni pracownicy na takie stanowiska) idą na kursy florystyczne.
Gdyby w Nakle otworzyć Wyższą Szkołę Górniczą, to też znalazłoby się parę osób, które by się zapisały - ale czy do końca o to chodzi? Problemem jest dla mnie komercja - to że ludzie chcą, nie znaczy że trzeba im to dawać. Bo to zawsze prowadzi do spadku jakości.
_________________ "Dziś nie będę trzeźwy, jutro nie będę pijany. Dzisiaj wino, jutro praca"
Imru al-Qajs
Wysłany: Nie 07 Lut, 2010 20:29 RE: Wyższa uczelnia w Nakle
Krzych napisał/a:
Problemem jest dla mnie komercja - to że ludzie chcą, nie znaczy że trzeba im to dawać. Bo to zawsze prowadzi do spadku jakości.
Jeśli ludzie czegoś chcą to można im to dać. Skoro ktoś chce się wykształcić najmniejszym nakładem sił to i tak to zrobi (np. studiując historię na UKW ).
Nie każdy idąc na studia chce się czegoś nauczyć. Jak ktoś chce iść do prestiżowych uczelni to też nie wybierze Bydgoszczy tylko np. Gdańsk, Poznań, Warszawa, Kraków, itp. Tak swoją drogą, studia to jedno, a normalna praca to drugie...
Ja osobiście widziałbym korzyści w takim rozwiązaniu. Pamiętam jeszcze dawną filię WSHE w Nakle, kiedy to ludzie nawet z Bydgoszczy czy Gniezna dojeżdżali do Nakła... A to świadczy tylko o tym, że to był dobry pomysł.
Na temat ogólnego narzekania zgadzam się z Tobą w 100 procentach. To jest najłatwiejsze. Ale nie uszczęśliwi się wszystkich. Każdy wybierając jakąkolwiek szkołę powinien być świadomy tego, że jej ukończenie nie gwarantuje niczego. I albo dokształca się w wybranym przez siebie kierunku, albo zmienia zawód i pracuje na zupełnie innym stanowisku, albo też zasila szeregi bezrobotnych.
PS. A propos powiatowego miasteczka (lub miasta), Toruń czy Włocławek to też powiatowe miasta .
_________________ Zanim stworzysz temat lub wypowiesz się w jakimś wątku przemyśl dokładnie, co chcesz przekazać światu i czy Twój post ma jakąś wartość.
---
Blog Kupowanie, Najlepsze blogi o pieniądzach, Firma MIKRO
Dołączył: 07 Lut 2010 Posty: 230 Skąd: Miasto nad Rzeką
Wysłany: Nie 07 Lut, 2010 21:34 RE: Wyższa uczelnia w Nakle
I tu wychodzi na Twoje: że to nie miasto uczelni, ale uczelnia miastu przydaje prestiżu - bo jednak co innego Toruń, a co innego Włocławek. A juz zupełnie co innego malutki Heidelberg
Ale co do tego że skoro ludzie chcą, to trzeba im dać - to tu właśnie mam problem ze sobą. Bo generalnie też tak uważam - w końcu ludzie są wolni i mają zarówno prawo do wyboru, jak i obowiązek poniesienia odpowiedzialności za własne decyzje. Ale gdy już chodzi o szczególny przykład Nakła, to coś się we mnie odzywa, jakiś głos sumienia - że tych owieczek nie można zostawić samych sobie, a raczej wskazać za nich, co jest dobre i rozsądne. Coraz częściej mam zresztą wrażenie, że Nakło jest jak opóźnione w rozwoju dziecko - należy kochać i akceptować, jakim jest, ale nie oczekiwać zbyt wiele (przynajmniej w kwestii rozwoju) [tutaj duuuże przymróżenie oka]
edit: a właśnie że Toruń jest miastem wojewódzkim
_________________ "Dziś nie będę trzeźwy, jutro nie będę pijany. Dzisiaj wino, jutro praca"
Imru al-Qajs
Ostatnio zmieniony przez Krzych Nie 07 Lut, 2010 21:36, w całości zmieniany 1 raz
Dołączył: 07 Lut 2010 Posty: 230 Skąd: Miasto nad Rzeką
Wysłany: Pon 19 Kwi, 2010 15:04
rafael86 napisał/a:
Brawo dla Krzysia za merytoryczne posty Oby takich więcej
Nie bez powodu moim ulubionym działem tutaj jest PUB, a ostatnio na wykładzie pewna pani doktor stwierdziła, że poziom mojego głosu w dyskusji bardziej by pasował do gadaniny przy piwie
No ale cóż: o specyfice forów internetowych bardzo fajnie zaśpiewał nawet Kazik na "Salonie Recreativo" Kultu...
A przy okazji: spotykamy się w długi weekend? (... i Rafael już sie domyśla, kim jest Krzych)
_________________ "Dziś nie będę trzeźwy, jutro nie będę pijany. Dzisiaj wino, jutro praca"
Imru al-Qajs
Dołączył: 11 Mar 2010 Posty: 37 Skąd: Nakło nad Notecią
Wysłany: Pon 19 Kwi, 2010 19:05
Ale to się tyczyło osób uczęszczających na uczelnie wyższe, także chyba można podpiąć pod temat. Spotkanie inżynierów z humanistami. . . będzie gorąca dyskusja, może nawet na temat elektrowni wiatrowych
_________________ Ruch jest najprostszym i najczęstszym ze zjawisk w przyrodzie
Dołączył: 11 Mar 2010 Posty: 37 Skąd: Nakło nad Notecią
Wysłany: Pon 19 Kwi, 2010 21:54
Według mnie elektrownia wiatrowa w Nakle nie ma sensu bytu, radzę się rozejrzeć za innym biznesem. Optymalna prędkość wiatru przy której jest sens stawiać takie urządzenia musi przekraczać 6 m/s.
_________________ Ruch jest najprostszym i najczęstszym ze zjawisk w przyrodzie
Witam serdecznie nakielskich forumowiczów. Słowem wstępu ; trafiłem na tę stronę bardziej niż przypadkowo i bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Dobra robota.
Ale przechodząc do rzeczy i odświeżając trochę temat:
Wydaje mi się, że pomysł otwarcia w Nakle jakiejkolwiek wyższej uczelni byłby bardziej niż nietrafiony. I bynajmniej z powodu wielkości miasta (Poznański UAM ma filie rozrzucone po całej Wielkopolsce, dla przykładu: Wągrowiec, Kalisz, Ostrów Wielkopolski, Konin - a przyznać musicie, że nie są to metropolie ) ale ze względu na niewielkie raczej zainteresowanie czymś takim.
Podane były przykłady ludzi dojeżdżających z innych miast - kiedyś - być może, nie wydaje mi się, żeby w tej chwili dojeżdżał do Nakła z ,na przykład, przytoczonego wcześniej Gniezna.
Taka inwestycja ma sens, kiedy miasto,miasteczko,cokolwiek jest położona blisko jakiegoś ośrodka akademickiego. Bydgoszczy takim bym nie nazwał.
Poza tym, z własnego, całkiem niedawnego doświadczenia wiem, że sami Nakielanie nie są jakoś strasznie studiowaniem zainteresowani. Musimy wziąć pod uwagę, że ludzie nie chcą studiować tylko pedagogiki, socjologii itp itd. Uczelnia musiałaby w takim zamiejscowym wydziale utworzyć megaofertę, żeby otworzyć jakiś kierunek (10 studentów na roku to pewnie trochę za mało ).
I jeszcze na koniec taka mała prywata:
Krzych napisał/a:
Wyższe Szkoły Tego i Owego są po to, by za pieniądze wydawały papierek potwierdzający tytuł magistra. Jeśli kogoś stać, by takie pieniądze wyłożyć, to i stać go będzie na dojazd do Bydgoszczy. Zresztą skoro jakość wiedzy marna, to niech chociaż rekompensuje ją po części jakość papierka
Sam jestem studentem, jak to nazwałeś Wyższej Szkoły Tego i Owego, która swoją drogą bije na głowę większość uczelni publicznych w Polsce Oczywiście istnieją jakieś stworki potworki-fabryki magistrów, jednak nie chciałbym żeby było to tak uogólniane. Trochę krzywdzące Za granicą uczelnie prywatne kojarzone są raczej z prestiżem, niż nieróbstwem. Ale to też temat rzeka jest. Moja uczelnia mieści się akurat w Poznaniu i mamy kadrę z UAM'u Uniwerka Wrocławskiego, na przedmioty bardziej 'matematyczne' dojeżdżają ludziki z Politechniki Poznańskiej.
I nie odbierz tego jako jakąś przechwałkę, uderzenie, czy cokolwiek. No offense
Po prostu nie generalizujmy tak wszystkiego.
Pozdrowienia z Poznania.
[ Komentarz dodany przez: Michał: Wto 20 Kwi, 2010
Zapraszam to tego tematu: ]
Dołączył: 07 Lut 2010 Posty: 230 Skąd: Miasto nad Rzeką
Wysłany: Nie 25 Kwi, 2010 19:46
Jasne że nie można generalizować (nie wiem nawet gdzie mógłbym poczuć się atakowany ^^). Wiem, że zdarzają się szkoły lepsze i gorsze (najlepsza prywatna jest pewnie lepsza niż najgorszy kierunek na Uniwerku w Białymstoku). I to o tym gorszych mówię UTiO.
Dla przykładu: gdy patrzę, jaką ofertę pozadydaktyczną kierują do studentów na WSG w Bydgoszczy (nie wiem oczywiście jakiej jakości są te atrakcje) to przyznaję, że jako student "państwowy" - zazdroszczę. Myślę że nie miałbym się do czego przyczepić także na takiej Polsko-Japońskiej WS Technik Komputerowych. A z drugiej strony: Politechnika Gdańska otworzyła jakis czas temu europeistykę (sic!), a z zarządzania to można tam nawet inżyniera zrobić. Widać więc, że linia podziału jest nieostra, a przynajmniej nie równoległa do podziału prywatne-państwowe.
Ale co do kadry - tym mnie nie przekonasz. Choć jest to bardzo chwytne hasło reklamowe, to w praktyce nic nie oznacza. Nigdy nie ma gwarancji, że dany profesor wymaga tak samo i stara się tak samo na obu uczelniach. Natomiast zdarzają się przypadki, że za taka postawę wzywani są na prywatny dywanik, zdarza się też, że po takiej rozmowie rezygnują. Ale znów: nie generalizuję, po prostu nie jest to dla mnie dowód.
A teraz, żeby nie było to zupełnym off-topic'kiem, jak to się ma do Nakła:
otóż moje przemyslenia odnosić się mogą tak do samodzielnej uczelni nakielskiej, jak i filii szkoły prywatnej bądź państwowej. W mieście, w którym urząd pracy nie może znaleźć chętnych na większość swych darmowych (ba! nawet dojazd jest zwracany) szkoleń, kto płaciłby za studia?
_________________ "Dziś nie będę trzeźwy, jutro nie będę pijany. Dzisiaj wino, jutro praca"
Imru al-Qajs
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum